Chorwacja - za dużo turystów, jedziemy dalej!
Następnym etapem naszej podróży był Dubrownik. Czasu mało a tyle do obejrzenia, celowo ograniczyliśmy więc zwiedzanie Chorwacji do minimum - jako najbardziej „cywilizowany” i uturystyczniony kraj nie pociągała nas tak bardzo jak dzika Albania czy tajemnicza Bośnia. Dubrownik chcieliśmy jednak zobaczyć. Myślę, że spokojnie wystarczy na niego jeden dzień. W sezonie turystycznym najlepiej zacząć wcześnie rano, jeszcze przed tłumami turystów i upałem. 

IMG_8526
IMG_8499IMG_8541IMG_8517
IMG_8532

Z czym kojarzy Wam się to miejsce? Wielu odpowie, że z filmowymi Lannisterami ;) Faktycznie, to tutaj kręcona była Gra o Tron. Ja po kilku godzinach w tym mieście mam jeszcze dwa skojarzenia - jaskółki, mnóstwo jaskółek i… schody. Kamiennie schody, kamienne miasto. Cała starówka to kamień; chodniki, domy, poręcze, fontanny... Miałam wrażenie, że - w przeciwieństwie do Mostaru, gdzie roślinność panoszy się bezwstydnie niemal bez ograniczeń - Dubrownik wykuty jest z litego kamienia; nadmiaru zieleni tu nie uświadczysz. 

IMG_8598IMG_8623IMG_8644IMG_8641

Co zwiedzić? My włóczyliśmy się trochę bez celu, spontanicznie i leniwie, więc tutaj posiłkuję się przewodnikiem. Z pewnością główna atrakcja miasta, czyli fortyfikacje. Warto zejść do mariny i rzucić okiem na wyspę Lokrum - rzekomo przeklętą. W 1023 roku funkcjonowało tu opactwo benedyktynów, którzy przed opuszczeniem siedziby rzucili na wyspę klątwę. Mimo wszystko warto złapać taksówkę wodną i spędzić tam kilka godzin - jest co zwiedzać (choćby budynki wspomnianego opactwa), a przyroda (utworzono tam rezerwat) robi wrażenie.  

IMG_8711IMG_8676IMG_8747IMG_8752
IMG_8593IMG_8649IMG_8755IMG_8798
IMG_8770
 
Dubrownik to również przepiękne pałace i kościoły, fontanny, place i ryneczki. 
Ceny wysokie, wyższe niż w innych rejonach Chorwacji (nie mówiąc już o pozostałych krajach bałkańskich), jednak to typowe dla tak popularnych lokalizacji. 
 
IMG_8811IMG_8838
Cała Chorwacja jest przepiękna, ale jak na mój gust zbyt popularna, zatłoczona. Jeśli szukacie prawdziwie bałkańskich klimatów, jedźcie dalej - do Czarnogóry lub Albanii. O nich napiszę już niebawem. 
comments powered by Disqus