Etyczne aspekty badań w internecie - pełny tekst

Obiecany wczoraj na Facebooku pełny tekst artykułu, który z początkiem roku ukazał się na łamach czasopisma E-Methodology pod redakcją dr Luby Jakubowskiej z Uniwersytetu Wrocławskiego. Pod treścią załączam również oryginalną, angielską wersję artykułu w formacie pdf. 

Skąd inspiracja? Internet jawi nam się jako niewyczerpane źródło osób badanych. Kiedy trzeba zebrać szybko sporą ilość danych najłatwiej jest nam, badaczom humanistycznym, sięgnąć właśnie po narzędzia internetowe. Szybka ankieta wrzucona na fejsbuka, błyskawiczne podsumowanie danych, wnioski na gorąco. Pół biedy, jeśli wiemy jak to zrobić. Jednak brak przygotowania metodologicznego, rażąco widoczny wśród badaczy obszarów mniej ścisłych, prowadzi często do fatalnych w skutkach przeinaczeń, błędów skutkujących wnioskami absurdalnymi, oderwanymi od rzeczywistości. 
Tymczasem etyka badawcza to przede wszystkim odpowiedzialność. To dołożenie wszelkich starań do jak najlepszej, najbardziej rzetelnej realizacji zaplanowanego badania tak, by wyprowadzone z niego wnioski mogły zostać wykorzystane z jak najwyższą korzyścią dla społeczeństwa. 

Wkurzona na coraz niższy poziom badań publikowanych w humanistyce spisałam więc kilka najważniejszych zarzutów i postulatów - taki skrócony kodeks badacza, porywającego się na badania za pośrednictwem internetu. 
W niedalekiej przyszłości rozszerzę tę tematykę o kwestie nieco bardziej ogólne, wychodząc z zagadnień "online" do "offline". Póki co - skupmy się na internecie.

Internet, jako medium o szczególnej specyfice, wymaga przecież jeszcze uważniejszego pochylenia się nad aspektami etycznymi prowadzonych za jego pośrednictwem działań.
Z jednej strony fakt publicznego, otwartego prowadzenia badań zdaje się zapewniać lepszą kontrolę nad standardami etycznymi. Z drugiej - pozorna łatwość i ogólnodostępność próby i narzędzi stwarza pokusę szybkiego, wygodnego zebrania danych - zwłaszcza dla mniej doświadczonych badaczy. Sytuacja taka może skutkować zwiększonym ryzykiem zaniechań bądź nadużyć w sferze etycznej. Nie chodzi tu oczywiście o tak rażące, wręcz sztandarowe uchybienia jak w przypadku eksperymentu więziennego Zimbardo lub badań nad posłuszeństwem wobec autorytetów Milgrama, znane z podręczników psychologii czy socjologii (Strelau, 2007; Zimbardo, Gerrig, 2012). Poruszone w niniejszym opracowaniu kwestie etyczne są z pewnością znacznie bardziej subtelne, a co za tym idzie - w wielu przypadkach ignorowane.


Poszczególne środowiska badaczy posiadają dokumenty, regulujące zasady prowadzenia badań, np. Kodeks Etyczno-Zawodowy Psychologa, Międzynarodowy Kodeks Badań Rynku i Badań Społecznych (Polskie Towarzystwo Psychologiczne [PTP], 1992; Kultura i Społeczeństwo, 38/3, s. 193 - 202). Jednak - w większości przypadków - kwestie badań z wykorzystaniem nowych mediów poruszane są w nich sporadycznie, a nawet wcale. Z tego względu trwają wśród ekspertów dyskusje dotyczące zasadności przenoszenia zasad badań w życiu “realnym” na warunki “online”. Bez względu na wynik tych dysput, warto rozważyć kwestie etyczne - zarówno w wymiarze “tradycyjnym”, jak i w ujęciu szerszym, uwzględniającym specyfikę internetu.

Kwestię etyki badawczej można rozpatrywać dwojako, z dwóch różnych punktów widzenia. Pierwszy z nich, klasyczny i standardowy, koncentruje się przede wszystkim na respektowaniu praw uczestników eksperymentu. Podstawowa zasada zawiera się w wezwaniu “Nie krzywdzić badanych” (Babbie, 2006, s.516). Podejście to odnajdujemy przede wszystkim w kodeksach rozmaitych środowisk badaczy: PTP, OFBOR, itd. (Polskie Towarzystwo Psychologiczne [PTP], 1992; Kultura i Społeczeństwo, 38/3, s. 193 – 202).
Z drugiej jednak strony należy stale uświadamiać sobie również wagę odpowiedzialności za całokształt procesu eksperymentalnego. W tym ujęciu za etyczny można uznać tylko i wyłącznie taki eksperyment, który poza zapewnieniem właściwej relacji z osobą badaną i respektowaniem jej praw, spełni również wszelkie kryteria rzetelnego, dobrze przygotowanego badania naukowego. Naukowiec, zwłaszcza w dziedzinie nauk społecznych, musi bowiem stale uświadamiać sobie wagę podejmowanych działań, otrzymywanych wyników oraz wniosków z nich płynących. To kwestia podstawowa, wręcz banalna - a mimo to przez część badaczy stanowczo zbyt rzadko respektowana.
Zatem etyczne badanie to badanie przeprowadzone z należytą starannością - w przeciwnym razie uzyskane wyniki z dużym prawdopodobieństwem będą niemiarodajne, co z kolei poddaje w wątpliwość sens czasu i pracy włożonej przez osoby badane w udział w eksperymencie.

O co zatem należy zadbać, aby uczynić zadość tak szeroko rozumianym zaleceniom etycznym? Eksperymentator musi przede wszystkim zaakceptować i wprowadzić w życie szereg zasad, mających na celu troskę o osobę badaną. Głównym celem jest tutaj dołożenie wszelkich starań, aby uczestnik eksperymentu pozostał w co najmniej równie dobrej kondycji psychicznej, jak przed badaniem. Zalecenia odnoszą się tu do kilku podstawowych sfer: zgody badanego, procedury badania, oraz wykorzystywania zebranych informacji.
Earl Babbie, pisząc o etyce w badaniach społecznych (Babbie, 2006), jako pierwszą z zasad wymienia dobrowolność uczestnictwa. W przypadku procedur eksperymentalnych zasada ta staje się jeszcze bardziej istotna - wszak uczestnik poddawany jest oddziaływaniom, które z definicji nie pozostają bez wpływu na jego reakcje. Udział w badaniu wymaga od jednostki zaangażowania: czasu, pracy, energii; często wiąże się również z podawaniem informacji, które w innych warunkach nie zostałyby przez osobę ujawnione. Stąd też wynika konieczność każdorazowego informowania o fakcie prowadzenia badania oraz uzyskania na takie działania zgody. Odzwierciedla to wyrażenie “zgoda poinformowana”.
Zasada ta nie traci na aktualności także w przypadku eksperymentu naturalnego czy też badań obserwacyjnych, kiedy – jak mogłoby się wydawać – badacz jedynie analizuje dane zebrane w warunkach naturalnych. Również wtedy, jak zaznacza Kozinets (2012) występuje konieczność uzyskania od badanych zgody na włączenie tych informacji w proces badawczy. „(…) sam fakt, że ludzie mają świadomość publicznego charakteru publikowanych przez siebie treści, nie prowadzi jeszcze do automatycznego wniosku, że naukowcy i inni badacze mogą w dowolny sposób wykorzystać te dane” – argumentuje autor (Kozinets, 2012, s.197). Ma to szczególne znaczenie na przykład w sytuacji, kiedy badacz zamierza wykorzystać fragmenty wypowiedzi osoby badanej, znalezione w internecie bądź będące reakcją na wywołaną przez badacza dyskusję na forum publicznym. Ryzyko identyfikacji tożsamości ich autora za pomocą pseudonimu oraz samego cytatu wklejonego w wyszukiwarkę Google jest tak duże, że każdorazowo należy uzyskać świadomą, poinformowaną zgodę na ich wykorzystanie.

Kolejne zalecenie, mówiące o zakazie krzywdzenia badanych, stanowi chyba najbardziej wyrazisty aspekt etyczny badań eksperymentalnych. Wiąże się z nim konieczność dokładnego przeanalizowania przez badacza wszelkich prawdopodobnych skutków prowadzonych działań. Zwłaszcza psychologia jest dziedziną, w której badani mogą zostać narażeni na szczególny dyskomfort wynikający z udziału w procedurach. Bodźce takie jak pytania dotyczące tematów wrażliwych, trudnych, rzadko ujawnianych bądź krępujących, a także oddziaływania mogące wywołać dysonans pomiędzy wyobrażeniem o sobie a faktycznymi reakcjami w warunkach eksperymentalnych, powinny być zatem stosowane tylko w uzasadnionych przypadkach, po dokładnym przemyśleniu wszelkich możliwych konsekwencji psychologicznych oraz opracowaniu metod ich minimalizacji. W skrajnych przypadkach może wręcz zaistnieć konieczność przerwania eksperymentu z uwagi na zły stan psychiczny uczestnika!
W praktyce, w przypadku badań internetowych trudno zadbać o ostatnią składową tego postulatu. Brak bezpośredniej relacji z badanym, który poddawany jest oddziaływaniom eksperymentalnym na odległość, uniemożliwia dokładne rozeznanie jego stanu. Nietrudno zatem wyobrazić sobie sytuację, w której brak szybkiej reakcji badacza na zły stan uczestnika (wywołany na przykład źle zaprojektowanym bodźcem eksperymentalnym) prowadzi do poważnych, negatywnych konsekwencji emocjonalnych.

Troska o osoby badane wyraża się również w zaleceniu dotyczącym anonimowości i poufności wyników badań (Babbie, 2006; Polskie Towarzystwo Psychologiczne [PTP], 1992). Nie wymaga chyba obszernych wyjaśnień zasadność tego punktu. Anonimowość ma na celu zapewnienie badanym braku możliwości powiązania wyników z tożsamością badanego - również przez realizatorów badania. Wyjątkiem od tej reguły są oczywiście wywiady indywidualne lub grupowe. Dla badań internetowych zasada ta wiąże się na przykład z koniecznością zaprojektowania oprogramowania w taki sposób, aby, o ile badany otrzymuje możliwość przesłania na adres e-mail wyników zbiorczych (co zresztą również wynika z zaleceń kodeksów etycznych, o czym w dalszej części tekstu), uniemożliwić badaczowi identyfikację osób na tej podstawie. Zatem aby zachować stuprocentową poprawność względem etyki, dane o adresie e-mailowym powinny być zapisywane w innym miejscu niż pozostałe dane z formularza ankiety - właśnie aby uniemożliwić badaczom powiązanie wyników z osobami. W praktyce zabieg ten stosowany jest jednak niezwykle rzadko. W takich przypadkach tym bardziej kluczowa staje się zasada zachowania poufności. Zasada poufności to gwarancja, że badacz nie ujawni wyników badania pomimo możliwości określenia tożsamości uczestnika, jak ma to miejsce na przykład w przypadku wywiadów indywidualnych. Babbie (2006) wyraźnie zaznacza jednak konieczność rozróżniania obu terminów - naganne jest stosowanie ich zamiennie w ramach procedury uzyskiwania poinformowanej zgody uczestnika.

Inny rodzaj wątpliwości etycznej, wynikającej z formy badań eksperymentalnych za pośrednictwem internetu, wiąże się z ryzykiem depersonalizacji osoby badanej. Brak bezpośredniej, osobistej relacji z uczestnikiem, obecnej zazwyczaj w eksperymentach „tradycyjnych”, prowadzić może do nadużyć, ograniczenia wrażliwości badacza na potrzeby badanego, a także wypaczenia wniosków płynących z badania. Dlatego konieczne jest zaprojektowanie i przemyślenie planu eksperymentalnego z taką uwagą i wrażliwością, która zapewni osobie badanej komfort, zaś badaczom – zebranie pełnych, nieograniczonych przez „zdalną” formę uczestnictwa informacji.


Kolejny aspekt to wspomniane w poprzednim akapicie prawo osoby badanej do wglądu w wyniki zbiorcze. Warunek ten wiąże się z opisanymi już trudnościami w przypadku badań internetowych. Częstą praktyką informowania uczestników o rezultatach projektu jest bowiem kontakt za pośrednictwem poczty e-mail - zaś pozyskiwanie ich adresów wymusza zastosowanie dodatkowych zabezpieczeń, uniemożliwiających identyfikację ich tożsamości na tej podstawie.

Kwestią budzącą wiele kontrowersji jest również oszukiwanie badanych. Bardzo często zdarza się bowiem tak, że z uwagi na dobro badania eksperymentator na początku nie może poinformować uczestników o jego celu. Z tego powodu badacze często sięgają po tzw. instrukcje maskujące (Brzeziński, 1996). Dzieje się tak na przykład w badaniach dotyczących wpływu społecznego. Ujawnienie głównego motywu eksperymentu uruchamia bowiem szereg reakcji psychologicznych, zniekształcających wyniki badania. Taka dezinformacja, pojawiająca się n.p. w badaniach nad posłuszeństwem autorytetom, prowadzi często do uzyskania przez badanego negatywnych informacji o sobie samym, co może narazić go na poważne konsekwencje psychologiczne. Dlatego w przypadku tego typu procedury konieczna jest szczególna delikatność oraz doświadczenie, pozwalające na zapewnienie badanemu maksymalnego komfortu. Informacja zwrotna po zakończeniu eksperymentu musi zatem zawierać wyjaśnienia odnośnie prawdziwego celu badania oraz konieczności zastosowania takich a nie innych działań dezinformujących (Brzeziński, 1996).
Inną formą oszukiwania badanych jest wprowadzanie w błąd w momencie, kiedy są oni przekonani o zakończeniu eksperymentu; przykładem może być podanie nieprawdziwej informacji zwrotnej, będącej elementem manipulacji eksperymentalnej, a następnie obserwacji reakcji badanego.
Wszystkie tego typu działania muszą zostać wyjaśnione i „odkłamane” w procedurze posteksperymentalnej, zaś ich stosowanie w każdym przypadku powinno wynikać z dokładnej analizy zysków i strat – jest on rozwiązaniem opisanego tutaj dylematu badacza (Frankfort-Nachmias, Nachmias, 2001). Jeśli koszty psychologiczne badanego są zbyt wysokie lub przewyższają zyski naukowe, nie należy uciekać się do podobnych metod. Oczywiste jest także, że to na eksperymentatorze ciąży odpowiedzialność za zneutralizowanie wszelkich potencjalnie negatywnych skutków zarówno zatajania czy przeinaczania prawdy, jak i całej procedury eksperymentalnej w ogóle. Badacz musi zatem dołożyć wszelkich starań, aby włożony wysiłek oraz odczuwany stres czy dyskomfort końcowo nie wpłynęły na stan psychiczny uczestnika eksperymentu (Brzeziński, 2000).

Kolejnym przykładem zatajania prawdy jest brak zgodnej z rzeczywistością informacji o formie i długości badania. Nawet adepci o niewielkim doświadczeniu wiedzą doskonale, jak trudno jest nakłonić uczestnika do udziału w długim, nużącym zadaniu. Dlatego do najczęstszych uchybień w tej kwestii należy zatajanie bądź przekłamywanie tych informacji we wstępnym zaproszeniu rekrutacyjnym.
Do obowiązków badacza należy również poinformowanie badanego o możliwości rezygnacji z uczestnictwa w eksperymencie w dowolnym momencie, bez podawania przyczyny i bez jakichkolwiek negatywnych konsekwencji. Z uwagi na kwestie organizacyjne oraz wygodę eksperymentatora ten element jest także wyjątkowo często pomijany.

Również same wyniki oraz ich analiza i prezentacja stanowią przedmiot refleksji etycznej. W “Kodeksie etyczno zawodowym psychologa” znaleźć można następujący punkt: “Podejmując badania naukowe psycholog starannie rozważa ich stronę etyczną, a zwłaszcza możliwe pozytywne i negatywne konsekwencje udostępnienia wyników badań i ich wykorzystania w praktyce społecznej” (Polskie Towarzystwo Psychologiczne [PTP], 1992, s. 5). Badacz ma zatem obowiązek zadbania o właściwą interpretację wyników swoich badań oraz zapobiegania niewłaściwemu ich wykorzystywaniu. Można tego dokonać na przykład uwzględniając we wnioskach informacje o własnych wątpliwościach oraz ewentualnym istnieniu alternatywnych hipotez czy interpretacji.  

Jednak dobro badanego, anonimowość, poufność i tym podobne to nie wszystko. Należy zwrócić także uwagę na kwestię samego przygotowania procedur badawczych, a wcześniej - przygotowania merytorycznego badaczy (Brzeziński, Toeplitz-Winiewska, 2000). Coraz częściej bowiem trafiają do internetu badania przygotowane naprędce, bez należytej staranności, wiedzy, umiejętności. Pozór łatwego dostępu do pożądanej grupy badanych prowadzi czasem do - przypadkowej bądź całkiem świadomej - ignorancji, wyrażającej się w byle jak przygotowanych procedurach. Nieprawidłowo zebrane dane, analizowane bez właściwego ugruntowania merytorycznego, prowadzą do uzyskania błędnych wyników i niemających pokrycia w rzeczywistości wniosków. Szczegółowe kryteria tzw. dobroci planu eksperymentalnego opisane dokładniej przez Brzezińskiego (2000) powinny stanowić swoiste credo każdego badacza, podejmującego działania w tym zakresie. Eksperymentator zobowiązany jest bowiem do zachowania poprawności metodologicznej  (w wymiarze zgodności z teorią, trafności procedur oraz odpowiedniości modelu statystycznego) oraz psychologicznej (wyrażającej się w realizmie psychologicznym oraz prawidłowej relacji badacz-badany).
Dlatego też kolejnym postulatem etycznym powinno być osobiste poczucie odpowiedzialności autora badania za każdy jego etap - tak, aby mógł z przekonaniem przyznać “Tak, dołożyłem wszelkich starań, aby moje badanie poszerzyło aktualny stan wiedzy mojej dziedziny”.

Powyższe, zaledwie pobieżnie omówione zasady, są jedynie punktem wyjścia do dalszej refleksji i samodzielnej analizy literatury. Stanowią one - czy też może powinny stanowić - standardy prac badawczych na całym świecie. Żaden eksperyment nie powinien ujrzeć światła dziennego, o ile nie spełni przynajmniej tych podstawowych kryteriów etycznych. Badania eksperymentalne, zwłaszcza prowadzone w internecie, wymagają - chyba jak żadne inne - wyjątkowo rygorystycznego podejścia i dyscypliny badawczej. Specyfika sieci sprawia, że zasady te są nieco trudniejsze do spełnienia niż w warunkach “tradycyjnych” - a jako medium ogólnodostępne jednocześnie stwarza pokusę ich ominięcia, zwłaszcza dla początkujących adeptów nauki. Iluzoryczna wizja szybkiego uzyskania wyników na wysokolicznej próbie - i to bez konieczności wychodzenia z domu - przyczyniła się do obniżonej wartości naukowej wielu bardzo dobrze zapowiadających się prac magisterskich czy nawet doktorskich. Dlatego postulat o podejściu etycznym, uwzględniającym również aspekt merytorycznego przygotowania badacza jest w tym przypadku szczególnie istotny.

Podsumowując powyższe rozważania, należy ponownie podnieść pytanie o granice etyki w badaniach naukowych - czy też raczej granice namysłu nad nią. Jak zostało zaznaczone wcześniej, konieczność stosowania standardów etycznych nie kończy się bowiem wraz z zapewnieniem respektowania praw osoby badanej - prawa do anonimowości, świadomej zgody i jej wycofania, etc. Etyka badawcza to również wzięcie odpowiedzialności za całokształt prowadzonych eksperymentów - od zaprojektowania procedury, poprzez jej realizację do rozpowszechnienia wyników i wniosków. Etyka to dołożenie wszelkich starań do jak najlepszej, najbardziej rzetelnej realizacji zaplanowanego eksperymentu. Takie podejście generuje zaś konieczność zastosowania surowej dyscypliny badawczej, polegającej na solidnym przygotowaniu merytorycznym i technicznym badacza oraz umiejętności oparcia się pokusie ułatwienia pracy.

Artykuł w wersji angielskiej (pdf) znajduje się również na stronie www.e-methodology.eu.


Bibliografia

  • Babbie, E. (2006) Badania społeczne w praktyce. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.
  • Brzeziński, J. (2000) Badania eksperymentalne w psychologii i pedagogice. Warszawa: Wydawnictwo Scholar.
  • Brzeziński, J., Toeplitz-Winiewska, M. (2000). Etyczne dylematy psychologii. Poznań: Wydawnictwo Humaniora.
  • Brzeziński, J (2007). Metodologia badań psychologicznych. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN SA.
  • Frankfort-Nachmias, Ch. Nachmias, D. (2001). Poznań: Metody badacze w naukach społecznych. Wydawnictwo Zysk i S-ka.
  • Kodeks etyczno-zawodowy psychologa (1992). Polskie Towarzystwo Psychologiczne: Warszawa.
  • Kozinets, R.V. (2012). Netnografia. Badania etnograficzne online. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.
  • Międzynarodowy Kodeks postępowania w dziedzinie badań rynkowych i społecznych, Kultura i Społeczeństwo, 38/3, s. 193 - 202.
  • Strelau, J. (2007) Psychologia – podręcznik akademicki, t. 3, Gdańsk: Gdańskie Wydawnictwo
  • Psychologiczne.
  • Zimbardo, P., Gerrig, R. (2012) Psychologia i życie. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.
comments powered by Disqus