Kuchnia osadników. O miłości, wędrówkach i jedzeniu.

"Kuchnia osadników" to prawdziwa indyjska mieszanka. Nawet, kiedy słodko - zawsze wyczuwalny jest ten kwaśny lub gorzki posmak. Jak w życiu.

IMG_2697

Pełna nostalgii powieść prowadzi nas przez losy indyjskiej rodziny, mozolnie budującej swoje nowe życie na nowym kontynencie - w Afryce. "Kuchnia osadników" to dramatycznych historia ucieczek, nowych początków i poszukiwania swojego miejsca.

IMG_2701

Nie podejmuję się oceny rzetelności opisów historycznych - nie moja to działka. Wierzę jednak, że pomimo autobiograficzności książki, autorce udało się w sposób dokładny zrelacjonować wydarzenia, których była uczestnikiem. Książka bardzo emocjonalna, momentami - niełatwa. Z pewnością nie jest to lekkie czytadło na plażę choć język, w jakim napisana została “Kuchnia osadników” jest znakomity - czyta się ją dobrze, zbyt dobrze. Bywały chwile, kiedy dosłownie przelatywałam przez opisy afrykańskich rzezi i masakr. Zbyt wiele działo się w zbyt krótkim czasie - lektura miejscami wywołuje dreszcz przerażenia, to znów obrzydzenia, a jednak nie mogłam odłożyć książki na bok, nie doczytawszy do końca. Nie sposób wyobrazić sobie ogrom okrucieństw, które jeden człowiek może wyrządzić drugiemu.

IMG_2702

Jednak autorka - mimo niezliczonych trudności, których doświadczyła - zdaje się mieć do nich zdrowy dystans. Dzięki temu udaje jej się snuć przepiękną opowieść o życiu, przeplecioną niezwykle plastycznymi opisami jedzenia. Każdy przepis, każdy posiłek jest pretekstem do przywołania wspomnień. A może to wspomnienia stają się punktem wyjścia do opowieści o jedzeniu? Kto wie.

IMG_2707

Polecam, polecam z całego serca. Niełatwa, nie zawsze przyjemna, choć piękna i wartościowa opowieść o granicach człowieczeństwa. I mnóstwo fantastycznych indyjskich przepisów!

IMG_2713

"Kuchnia osadników. O miłości, wędrówkach i jedzeniu"
Yasmin Alibhai-Brown, 
Wydawnictwo Czarne, 2014. 

comments powered by Disqus