Mama ogarnia! Recenzja torby Babymel Lily

Nie da się ukryć, że niezła ze mnie ogarniaczka. Odłóżmy na bok fałszywą skromność - jestem mistrzynią multitaskingu! Lubię działać, najlepiej na wielu frontach na raz. Nawet jeśli do mojego życia zakrada się stabilizacja, natychmiast organizuję sobie dodatkowe atrakcje. W ten sposób dorobiłam się dwóch fakultetów, trzech blogów, niezliczonej ilości szkoleń, rozgrzebanego doktoratu i własnej firmy. 
Dlatego kiedy zostałam mamą nie brałam w ogóle pod uwagę typowego „urlopu macierzyńskiego”. Nasze życie jest więc dzisiaj pełne działania: przynajmniej raz w tygodniu jestem z Zofką w biurze, we wtorki mamy mamusiowo-dzidziusiową jogę, w środy bywamy w kinie a w weekendy jeździmy na wielogodzinne i wielokilometrowe wycieczki do Kampinosu. Raz na jakiś czas muszę też zameldować się na uczelni celem podbicia papierów, zaliczenia jakiegoś egzaminu itd. 

Czego potrzebuje aktywna mama? Doskonałej organizacji. A kiedy w środku lasu/supermarkecie/urzędzie/pod gabinetem lekarza Twoje dziecko usra się po pachy/zarzyga po pięty uświadamiasz sobie, że podstawą dobrej organizacji jest porządna torba wózkowa ułatwiająca przebierankowe akrobacje. I teraz tadam! zjawiam się ja i mówię Ci, że znalazłam ideał. 

IMG_0286IMG_0301 2

Torba Babymel Lily. Szukałam jej długo, znalazłam przypadkiem i nie zamieniłabym na nic innego. W gąszczu toreb na pieluchy wyglądających jak skrzyżowanie przedszkolnego plecaczka ze śpiworem Babymel produkuje prawdziwe perełki dla mam, które po urodzeniu dziecka nie zapomniały, że nadal są kobietami. 
Lily jest szalenie kobieca, nie czuję się więc dziwnie zarzucając ją na ramię podczas wizyty w przychodni czy w drodze na spotkanie biznesowe. Ja wybrałam oczywiście odcień brudnego różu bo fajnie komponuje się z naszym szaro-czarnym wózkiem (kliknij i przeczytaj recenzję wózka Baby Design Husky) i większością moich ubrań. 

IMG_7547IMG_7519

Torba uszyta jest z wodoodpornego materiału, który bardzo łatwo się czyści - to było jedno z podstawowych kryteriów wyboru. Kto ma dzieci, wie co mówię i z pewnością doceni ten fakt. 

Kolejny plus to mocowanie. Torba ma dwa rodzaje uchwytów: standardowe do noszenia w ręku plus pasek do przenoszenia na ramieniu i montowania na rączce wózka. Oczywiście jest uniwersalne, pasuje do większości modeli - z obu stron paska znajdują się rzepy i klamerki. Z tego co wiem, Babymel opatentował to rozwiązanie. Nie dziwię się, bo po moich doświadczeniach ze spadającą torbą Baby Design dedykowaną do naszego wózka wiem już, jak ważne są dobre, stabilne i łatwozdejmowalne zaczepy.  

IMG_0305

Co jeszcze jest ważne dla zabieganej mamy? Przegródki! Cała masa przegródek dla perfekcyjnej organizacji przestrzeni. Kieszonka na telefon, kieszonka na klucze, kieszonka na przewijak, kieszonka na butelkę, kieszonka zewnętrzna na rękawiczki i chusteczki, kieszonki boczne na przekąski i główna kieszeń na pieluchy, ubranka na zmianę, kosmetyczkę, kocyk i maminego laptopa. Jasna podszewka ułatwia szybką orientację w zawartości. Doceniam gdy muszę na szybko znaleźć cos w ciemnym samochodzie czy na klatce schodowej. 

IMG_0289IMG_0293IMG_0296 2

Wreszcie mam porządek w torebce! Mieści się w niej wszystko, czego potrzebuję a nadal nie wygląda na wypchaną - zwykle moje torby sprawiały wrażenie, jakbym wybierała się na tygodniowy obóz survivalowy. Z Babymel jestem takim zamaskowanym MacGyverem na obcasach - niby niepozorna, ale poradzę sobie w każdych warunkach. 
Do torby producent dorzuca przewijak i termiczny pokrowiec na butelkę. Przewijak sprawdza się super, pokrowca póki co nie testowałam, bo jedzenie mojego dziecka dzięki Bogu jest zawsze ciepłe. 
Mamy-ogarniaczki! Zaprawdę powiadam wam, kupcie sobie dobrą torbę na pieluchy, a Wasze życie stanie się łatwiejsze. 

IMG_7526


 

comments powered by Disqus