Opowieść o kobiecie niezwykłej - poznajcie moją mamę!
Opowiem Wam historię. Będzie długa i bardzo osobista, ale naprawdę chcę byście ją poznali. 

Otóż. Moja mama to niezwykła kobieta. Wychowała naszą trójkę (w sumie z młodszą dwójką nadal się zmaga) - mimo ciągłych przeciwności losu. Poświęciła nam praktycznie całe życie, próbując wyprowadzić nas na ludzi - a jak sięgam pamięcią było to zadanie cholernie trudne. 

Pokonywała trudności, radząc sobie z własnymi ograniczeniami. Znacie ten typ - kobieta cicha, nieśmiała, która nie chcąc zaprzątać nikogo swoją osobą woli siedzieć w kącie, nie wychylać się, zacisnąć zęby i walczyć w samotności? Zbyt wrażliwa, żeby poprosić. Zamknięta w domu, w czarnej dziurze między garami a odkurzaczem, pralką, szczepieniami i wywiadówkami; przede wszystkim - Matka, przypisana do swojej roli, zawsze zamotana w swoich obowiązkach, zapominająca o swoich potrzebach. To właśnie ona.  

I jakiś czas temu ta szara mysz, ta Matka Polka bez perspektyw zawodowych, która z urodzeniem pierwszego dziecka zapomniała o sobie, po niemal trzydziestu latach zrobiła coś niesamowitego, o co nikt nigdy by jej nie podejrzewał. Nie, nie wydała książki, nie uzyskała profesury, nie zdobyła Mount Everest i nie przepłynęła Bałtyku kajakiem. To coś jeszcze bardziej fantastycznego - pokonała budowane przez całe życie przyzwyczajenia, przełamała się i postanowiła zacząć żyć wreszcie dla siebie, spełnić marzenia i realizować pasje. 

Założyła firmę. A każdy kto choć odrobinę ją zna wie, ile to musiało kosztować tę nieśmiałą, delikatną kobietę. I to nie tak po prostu, że założyła i już! Wywalczyła. Po miesiącach (dosłownie!) wymyślania wszelkich możliwych wymówek złożyła wniosek o dotację. I udało się! Jest dotacja, jest firma, jest pracownia. Na razie niewielka, budowana z mozołem, ale czy trzeba więcej? 

Firma to fartuszki. Tak, te rozkloszowane, piekielnie kobiece cudeńka, które czasem pokazuję Wam na blogu. Do fartuszków są jeszcze rękawice, torby zakupowe, kosmetyczki. Wszystko takie śliczne, że z trudem powstrzymuję się przed zagarnięciem każdej jednej sztuki do swojej kuchni. Damskie, męskie, dziecięce, a nawet zestawy prezentowe. Cuda!

No bo zobaczcie sami: 

IMG_0175IMG_0446IMG_0307IMG_0523IMG_0855IMG_0710IMG_0751IMG_0690
Cookmade.pl - stylowe fartuszki kuchenne

Znajdziecie je w sklepie Cookmade.pl i na Facebooku. I moja gorąca zachęta: lajkujcie, udostępniajcie, zaprośmy jak najwięcej znajomych do polubienia Cookmade. Pokażmy wszystkim, że w każdym momencie życia jest czas na zmiany, a prawdziwa pasja poradzi sobie z każdą wymówką. Zróbmy jej szum na fejsie! :) Za rzadko jej to mówię, ale... moja Mama jest wielka! 

P.S. Jeśli przyjdzie Wam do głowy któreś z tych cudeniek nabyć, dajcie znać - ogarniemy jakąś zniżkę od serca dla krewnych i znajomych królika :)
 
comments powered by Disqus