Piętnaście sygnałów ostrzegawczych, że stajesz się Bridezillą.

Bridezilla: zamieniasz się w nią niepostrzeżenie. Zaczyna się od drobiazgów, jak zawsze. Najpierw łagodne rozeznanie: jaka suknia, który fotograf, gdzie przyjęcie. Piętnaście minut przeznaczone na mały research w sieci szybko zamienia się w godzinę, dwie, pięć - tyle inspiracji, tyle możliwości! Wymarzone wesele jest w zasięgu ręki, wystarczy odrobinę się postarać. Więc zaczynasz się starać, a jakże. Dobierasz te kokardki, tasiemki, spinki, kieliszki, balony, girlandy i pończochy - ale nic nie jest wystarczająco perfekcyjne, szukasz więc dalej. I dalej. I dalej! Nic nie zatrzyma Cię w pogoni za idealną wizją ślubu. Dochodzisz do punktu, w którym planowanie i organizowanie staje się centralnym motywem Twojego życia. Stajesz się postrachem otoczenia, a pan młody, świadkowa i rodzice zaczynają nerwowo odliczać dni do końca tego cyrku…


Bridezilla tkwi chyba w każdej z nas. Pytanie brzmi: w jakim stopniu pozwoliłyśmy jej przejąć nad sobą kontrolę?

Poniższe 15 punktów pozwoli Ci zorientować się, czy przypadkiem nie jesteś Nadmiernie Zaangażowaną Panną Młodą... 

 

  1. Zalajkowałaś chyba wszystkie możliwe ślubne fanpejdże, jesteś w stanie wymienić dziesięć ślubnych blogów jednym tchem a Twój Pinterest wysyła komunikaty “end of storage”.

  2. Tydzień po zaręczynach byłaś umówiona w trzech salonach ślubnych na przymiarki.

  3. 50% twoich rozmów krąży wokół wesela. Podobnie jak 99% Twoich myśli.

  4. Słowa “spójrzmy jeszcze raz na plan usadzenia gości” sprawiają, że Twój narzeczony chowa się pod łóżko.

  5. Próbny makijaż i fryzurę umówiłaś pół roku przed ślubem. Potem jeszcze cztery razy zmieniłaś koncepcję.

  6. Niewłaściwy odcień wstążeczek od zawieszek na alkohol pogrążył Cię w bezdennej rozpaczy na pół dnia.

  7. Przez rok odmawiasz sobie ulubionej kawy na mieście, by odłożyć na weselny pokaz szczudlarzy-akrobatów puszczających fajerwerki. Przecież nie będziesz oszczędzać na najpiękniejszym dniu życia?!

  8. Osobiście wybrałaś sukienki dla wszystkich druhen. Niech no tylko która spróbuje się wyłamać!

  9. Kiedy jakiś element przygotowań przebiega nie po Twojej myśli, często używasz argumentu “Zepsujecie mi wesele!” i “To zrujnuje cały ślub!”.

  10. Kuzynka, która miesiąc temu skrytykowała Twój pomysł na dekorację sali, została skreślona z listy gości. Bezpowrotnie.

  11. Krawat świadka musi być dopasowany do koloru Twoich cieni do powiek.

  12. Na oględzinach sali weselnej rozstawiasz po kątach kelnerów, managerkę i florystkę. W salonie sukien opieprzasz stylistkę za niewystarczające zainteresowanie twoim dylematem: woalka czy welon? Jak to możliwe, żeby równie niekompetentne osoby piastowały TAK ODPOWIEDZIALNE stanowiska?! - zastanawiasz się cały wieczór.

  13. Od jakiegoś czasu w snach nawiedzają Cię niemal wyłącznie wizje weselnej porażki. Podarta suknia, urwanie chmury, złamany obcas, zgubiony welon, zrujnowany makijaż czy przewrócony tort… Kiedy ostatni raz przespałaś spokojnie całą noc?

  14. Oglądając ślubne zdjęcia koleżanek na facebooku uśmiechasz się pod nosem. Przecież na własne wesele nie zatrudniłabyś takiego obciachowego DJa. Ten tort to już na pierwszy rzut oka niesmaczny. I co ona miała wpięte we włosy?! Po kilku chwilach satysfakcji po plecach przechodzi ci lodowaty dreszcz. W TWOJEJ SZAFIE CZEKA JUŻ IDENTYCZNY WELON! Jak mogłaś popełnić taki błąd?! Szybko, szybko, może jeszcze zdążysz kupić nowy!

  15. Płynnie przechodzisz od stanu dumnego zadowolenia z siebie do kompletnego zwątpienia. W najczarniejszych momentach wolisz odwołać całą imprezę niż pozwolić, by nie była w 100% idealna.

No, przyznać się - ile punktów pasuje? U mnie 1, 5, 9, 13, 14 i 15. Naprawdę się starałam! ;)
Znacie jakąś Bridezillę? Prześlijcie jej ten tekst. Może jeszcze nie jest za późno..? 

 

8255db17a25b01117a68fe0039e23c42

comments powered by Disqus