Share Week 2016
Andrzej Tucholski jak co roku ogłosił akcję Share Week. W skrócie chodzi o dzielenie się dobrem - w tym wypadku dobrem blogowym. Dzisiaj polecę Wam zatem kilka miejsc, które z przyjemnością odwiedzam. Oczywiście takich blogów jest więcej - na facebooku obserwuję kilka setek, o ile nie tysięcy fanpejdży - ale nie wszystkie śledzę regularnie. Dzisiejsze propozycje to blogi, przy których włączyłam aktywne powiadomienia lub zasubskrybowałam newsletter. Po prostu tak bardzo je lubię, że staram się nie przegapić żadnego wpisu. 
Kolejność przypadkowa, bo każdy z nieco innej bajki więc nie byłabym nawet w stanie przyjąć jednakowych kryteriów rankingowych. 
 
  1. Mataja.pl: za prawdziwość, lekkość, humor, ale przede wszystkim fachowość. Mój numer 1 w kwestii poszerzania wiedzy okołorodzicielskiej. Ciąża, poród, rozwój, laktacja, wychowanie… Dziewczyny walczyły niedawno o statuetkę Blog Roku w kategorii specjalistyczne i będąc całkiem szczera - kompletnie nie rozumiem, czemu jej nie otrzymały. Dla mnie to zdecydowanie najlepszy blog w tej kategorii! 
  2. KasiaGandor.com: odkryta niedawno, szybko trafiła do mojej scislej czołówki. Niewiele znam blogów w równie przyjemny sposóbpopularyzujacych naukę. Lekko, z humorem i merytorycznie - szkoda, że tak niewielu nauczycieli posiada taki dar. 
  3. Hafija.pl: moja laktacyjna biblia. Dzięki Agacie zostałam laktoterrorystką; to pierwszy blog, który - jeszcze długo przed pojawieniem się Zofki - zaszczepił we mnie fascynację karmieniem piersią. Naukowo, konkretnie, bez ściemy. Obowiązkowy blog dla każdej matki! 
  4. Taka Sobie Matka: jak ona operuje słowem! Nieudolnie staram się czasem podrobić jej styl, ale co próba - to skucha, chociaż się nie poddaję. Taka Sobie Matka jest mistrzynią pióra (banał, ale w tym wypadku święty fakt!). No, uwielbiam ją czytać. Sposób, w jaki układa słowa sprawia niemal fizyczną przyjemność. TSM obserwuje, analizuje, komentuje z niewykłą wnikliwością a w jej opisach codzienności jest coś magicznego. Czytajcie koniecznie!
  5. DobraRelacja.pl: kolejna pozycja „rodzicielska”, choć nie jedynie. Małgorzata Musiał jest pedagogiem pracującym w nurcie bliskościowym i NVC (nonviolent communication). Polecam nie tylko rodzicom a po prostu wszystkim, którzy chcą zadbać o jakość swoich relacji lub poznać nieco inne (niż tradycyjne) spojrzenie na wychowanie. 
  6. Simplicite: ostatnimi czasy coraz mocniej wsiąkam w klimaty minimalistyczne. Mniej gromadzić, mniej kupować, upraszczać, porządkować. Simplicite niesie pełno inspiracji, ładnych zdjęć i perefekcjonizmu, o jakim raz na jakiś czas przyjemnie jest pomarzyć ;)
  7. Niebałaganka: moje blogowe wsparcie i motywacja w ogarnianiu przestrzeni. Wszyscy mamy w domach jakieś czarne dziury czy trójkąty bermudzkie: zbiorowiska rozmaitych przydasiów i cotosiów, odkładanych na "wszelkie wypadki" i "gorsze czasy”. Miejsca, w które raz włożony, przedmiot ginie na wieki. Dzięki Niebałagance od kilku miesięcy dzielnie biorę się za bary z szufladą na kable, schowkami w przedpokoju i folderem "Wszystko z pulpitu”. 
  8. ZapasCzasu.pl: z Martą z Zapasu Czasu pierwszy raz spotkałam się na uczelni - prowadziła jeden z fakultetów specjalizacji, którą zamierzałam wtedy ukończyc. Kilka lat poźniej zupełnym przypadkiem trafilam na jej bloga. Jak ona pisze! O związkach, o pracy, o relacji, o trudnościach. O życiu. Od stycznia prowadzi też na Facebooku grupę motywacyjną, dzięki której krok po kroku udaje mi się posuwać do przodu moje postanowienia noworoczne. Dzięki, Marta! 
  9. Matka jest tylko jedna: w środku Puszczy Piskiej na Mazurach wyrósł blog, który można pokochać lub znienawidzić. Asia Jaskółka pisze konkretnie i dosadnie, a przede wszystkim - absolutnie szczerze i bez bajerowania. W jej tekstach nie znajdziecie lukru, a puchate króliczki kończą jako pasztet. Nie zawsze się z nią zgadzam (choć zwykle jednak pod większością tekstow mogłabym przystawić pieczątkę „czajkowska approved”), ale już od dawna czekam na każdy kolejny wpis z ciekawością. 
  10. Księżniczka w Kaloszach (folkmyself.pl): znowu wieś, prawdziwe życie, przemyślane poglądy i ostre pióro. Na dodatek ładne zdjęcia i klimat folk. Księżniczka w kaloszach kupiła moje serce kilka miesięcy temu i póki co nie widzę dla niej konkurencji w kategorii „nowoczesna ludowość w praktyce” ;)
  11. Travelicious: kocham podróże, kocham fotografię, kocham Żoliborz (no dobrze, Bielany bardziej, ale kiedyś administracyjnie było to samo wiec wychodzi na moje). To wszystko znajdziecie na blogu Kasi. Jeśli szukacie inspiracji na nietypowe wesele w plenerze, klimatyczne wakacje w niezwyklym miejscu w Polsce albo urlop z małym dzieckiem, zerknijcie, polecam. 
Tyle na dziś. Mogłabym Wam polecać i polecać bez końca ale Zofce znudziła się zabawa skarpetką, czas więc na mnie. Zostawiam Wam komentarze, chętnie poznam Wasze blogi - przez Was pisane lub czytane. 

 
comments powered by Disqus