• Szalony rok 2014 - dał mi popalić, ale chcę więcej!

    Uff, jak dobrze, że tym razem zabrałam się za pisanie z odpowiednim wyprzedzeniem! Dzięki temu zdążyłam napisać podsumowanie minionego roku jeszcze przed końcem zimy! ;) Lubię podsumowania. Żyję dość intensywnie, więc czasem - w ramach terapii, żeby nie oszaleć - muszę się zatrzymać,...

  • Zima w Bieszczadach

    To będzie opowieść o tym, jak sprzedaliśmy nasze warszawskie mieszkanie i przenieśliśmy się w Bieszczady… …nie no, żartuję, jeszcze nie. Ale cholera, kusi, o jak kusi! Prawdą jest, że to właśnie w Bieszczadach spędziliśmy najlepszego sylwestra w życiu. Wyjechaliśmy niejako w...

  • Blogowigilia 2014 - ostatnia relacja w internecie

    Jak zwykle. Wszyscy blogerzy wrzucili już w sieć swoje podsumowania Blogowigilii 2014 i tylko ja zostałam na smętnym końcu. I trudno - wcześniej mi się nie chciało, a jak się zachciało - to nie było kiedy. A jak już było kiedy, to znowu się odechciało... W końcu jednak szczęśliwie zebrałam...

  • Transylwania - inna twarz Rumunii

    Materiał z Rumunii celowo podzielilam na dwie części. W połowie pobytu zdecydowaliśmy się na spontaniczny wypad do Transylwanii przez Wołoszczyznę. I dobrze - po Bukareszcie góry i łąki centralnej części kraju były jak łyk świeżego powietrza po wyjściu z zadymionego, przepełnionego ludźmi i...