Walentynkowe pomysły na prezenty hand-made
Walentynki, walentynki! Sklepowe wystawy od dwóch tygodni upstrzone są plastikowymi serduszkami, papierowymi gołąbkami i innymi emblematami wielkiej, nieskończonej miłości. Nie mówię, że to źle - przeciwnie, lubię przyglądać się temu zapożyczonemu zza oceanu folklorowi. Jednak nigdy - póki co - nie dawałam się porwać fali kupowania amorkowych gadżetów na 14 lutego. Jakoś nie czuję klimatu. 

Nie znaczy to, że Dzień Świętego Walentego traktuję ze wzgardą. Uważam, że to całkiem miły pretekst, aby zrobić coś miłego dla kochanego człowieka. Pretekst - nie powód. Dla mnie (zwłaszcza od kiedy wyszłam za mąż) walentynki trwają cały rok. Czasem bywa naprawdę... wesoło (polecam notkę "Jak nie utłuc męża"), czasem bywa śmiertelnie nudno - zwłaszcza, że prowadząc wspólną firmę spędzamy ze sobą praktycznie większość dnia. Ale mimo półrocznego już małżeńskiego stażu nadal mamy swoje codzienne Walentynki. 
Ale ja nie o tym, to na innym blogu przecież... 

Dzisiaj chciałam podrzucić Wam kilka pomysłów na szybkie, domowe walentynkowe drobiazgi. Jeśli nie zdążyliście wcześniej załatwić podarunku dla swojego Walentego czy Walentynki, nie róbcie tego dzisiaj. Po południu markety zapełnią się tłumami desperatów, którzy dopiero co przypomnieli sobie o jutrzejszym "święcie". Jeśli nie macie nerwów ze stali i niezmierzonych pokładów cierpliwości - zostańcie lepiej w domu, poświęćcie dwie godzinki i przygotujcie coś naprawdę "od serca". Hendmejdowe prezenty cieszą bardziej niż drogie gadżety, biżuteria czy perfumy (a przynajmniej powinny...).

A więc opasujemy się fartuchem i znikamy w czeluściach naszych kuchni, aby 14 lutego dostarczyć ukochanym słodki, domowy prezent. To znaczy Wy znikacie, bo ja Walentynki spędzam w pracy. Całe. Taki pech, odbijemy sobie w innym terminie. 

Moje propozycje nie są zbyt skomplikowane - z braku czasu wyszukuję przepisy proste, niewymagające specjalnych przygotowań. Mój idealny hendmejdowy prezent walentynkowy powinien spełniać podstawowe kryteria: powinien być słodki, łatwo podzielny i zapakowany w urocze opakowanie. Jak na przykład praliny czekoladowe:

IMG_2972 copy

To dosłownie 40 minut pracy, a efekt lepszy niż gotowa bombonierka :) Rozpuszczamy składniki, dokładnie mieszamy z mąką migdałową i turlamy równe kuleczki, które następnie obtaczamy w czym chcemy - kakao, cukrze pudrze, wiórkach kokosowych, płatkach migdałowych itd. 

Inny szybki pomysł to muffiny, na przykład te z malinami i białą czekoladą. Zamiast malin możemy też  wykorzystać na przykład wiśnie z konfitury lub kompotu.

IMG_2452 copy

To fajny podarunek zwłaszcza, gdy rzadko zdarza Ci sie coś upiec. Przepis jest prosty, a obdarowana osoba z pewnością doceni wysiłek! :) 

Zostając w kategorii ciastek polecam Wam też kokosanki. Wystarczy piana z białek, cukier, masło i wiórki kokosowe. Nie ma szans, żeby nie wyszły! 
Przestudzone pakujemy do niewielkiego pudełeczka i już - prezent gotowy.

IMG_3733 copy

Równie dobrze sprawdzą się... szyszki. Pamiętacie? To jeden z przysmaków lat 90. Wystarczy paczka ryżu preparowanego ("dmuchanego") i opakowanie krówek. Są naprawdę urocze, zwłaszcza w tych mini papilotkach. 

IMG_2650 copy


A lubicie pianki Marshmallows? Te biało-różowe, przesłodkie chmurki? Ja wiem, jak zrobić je samodzielnie w domu! Zawinięte w przezroczystą folię, owinięte ładnym sznurkiem czy wstążką stworzą cudne pakuneczki w sam raz na walentynki. 
Przepis znajdziecie tutaj: [klik]. 

IMG_3105 copy

Na koniec - domowe czekoladki. Potrzebna będzie silikonowa foremka do pralin i dużo ulubionej, dobrej jakości czekolady. Czekoladę rozpuszczamy, dodajemy do niej ulubiony składnik, mieszamy i przekładamy do foremki. Ja używam zawsze ok. 100 g czekolady gorzkiej Lindt lub Wedel, 100 g mlecznej Milki i garść pastylek czekoladowych do rozpuszczania (np. do czekoladowych fontann). Do nich dosypujemy na przykład dwie łyżki mąki migdałowej, drobno posiekanych orzechów lub pistacji albo wiórków kokosowych. Można też dodać odrobinę (łyżeczkę) alkoholu, na przykład Amaretto. 

IMG_3029 copy

I z tą garścią inspiracji Was zostawiam, chociaż pomysłów mam jeszcze mnóstwo! :) Krówki, kruche ciasteczka, a może ciasto red velvet? Eksperymentujcie i podzielcie się rezultatami! :) 
 
comments powered by Disqus